Przyjaciel jest obcym, czyli podglądactwo jako sposób ma wyalienowanie

„Wśród swoich” to najnowszy zbiór ośmiu opowiadań Amosa Oza (rocznik 1939), najwybitniejszego izraelskiego pisarza. Zebrane w tym tomie ascetyczne, lapidarne, wręcz sprawozdawcze utwory są do głębi autentyczne i uniwersalne. Akcja wszystkich umiejscowiona została w kibucu Jikhat w latach pięćdziesiątych ubiegłego wieku, zatem w czasie gdy pisarz dorastał i kształtował swój zmysł obserwacji. Autor chce w nich wyrazić swój krytyczny stosunek wobec syjonistów, nie mogących pogodzić się między innymi z autonomią Palestyny.

Bohaterowie Oza to ludzie jednoczący się z cierpieniem świata, potrafiący współczuć i postrzegający wszechobecne okrucieństwo za coś pozostającego poza nimi, coś nadrzędnego względem ich prywatnego dramatu istnienia. Kibuc przedstawiony na kartach tej książki to smutne i statyczne miejsce, w którym życie upływa za sprawą automatycznego wykonywania codziennie tak samo melancholijnych obowiązków dla dobra wspólnoty. Wszyscy jego mieszkańcy są świadomi, że w gruncie rzeczy nie mają wyboru i muszą bez sprzeciwu zaakceptować to, co oferuje im rzeczywistość i społeczność. Jedynym źródłem informacji w tym środowisku są gazety, które czyta jedynie niewielka grupa osób postrzegana przez innych za dziwaków. Pisarz koncentruje się na konfrontowaniu swoich bohaterów z plotkami na ich temat, uznaje je za bardzo niekorzystne zjawisko społeczne w kontaktach międzyludzkich. Najgorzej żyje się w kibucach ludziom samotnym. Jeden z bohaterów mówi nawet, że egzystencja w tym miejscu „nie daje żadnej odpowiedzi na samotność”, bez zastanowienia odrzuca ją jako coś, co po prostu nie ma prawa zaistnieć. Puentą większości tekstów jest natomiast konkluzja, że bardzo niewiele potrzeba, aby skrzywdzić bliskich sobie ludzi. Tym samym Amos Oz wytyka współczesnej cywilizacji ogromną wadę. Według niego bowiem żaden człowiek nie zasługuje na cierpienie. Pomimo przekonania o zasadności własnych wniosków autor ubolewa nad brakiem aprobaty społeczeństwa wobec prób zjednoczenia i wyrzeczenia się dwulicowości.

Poszczególne opowiadania tworzą spójną narrację o silnych pod względem duchowym indywidualnościach, lecz słabych w zmaganiach z grupą w jakiej przyszło im żyć. Głównym ich tematem jest kształcenie. O pracowitych i inteligentnych dzieciach mówi się tu jako o „znakomitym materiale ludzkim”, który w przyszłości może przysłużyć się wspólnocie. Młodzież w kibucach edukowana jest w przekonaniu, że należy ufać tylko ideom „postępowym”, a temu co przeszłe nie należy ufać. W szkole mówi się zatem o Karolu Marksie, równocześnie uznając go za protoplastę takich spółdzielczych i utopijnych w teorii gospodarstw rolnych jak te w Izraelu, gdzie wszystko jest wspólne i każdy jest równy. Na proces wychowawczy swych dzieci rodzice nie mają tam prawie wpływu. Wszystkie decyzje podejmowane są poprzez demokratyczne głosowanie. Dopiero po kilku latach pracy i odbyciu służby wojskowej można rozpocząć studia, jednak jedynie takie, na których będzie można zdobyć wiedzę przydatną dla wspólnoty. Amos Oz w każdym z tych tekstów pozostawia pytanie dla czytelnika: Czy rzeczywiście korzystne jest przedkładanie dobra wspólnoty ponad rozwój jednostki? Jednak, co dla niego charakterystyczne, nie poddaje w wątpliwość idei kibucu. Wskazuje problemy, nigdy jednak jako prawdziwy prozaik nie jest w stanie zdobyć się na ostateczną ocenę. Przedstawia losy zarówno tych, którzy nawet bez cienia sprzeciwu tolerowali zasady panujące w kibucu, jak i buntowników, chcących wbrew wszystkim podążyć własną drogą. Znajdziemy tutaj fabularyzowane sylwetki porzuconej kobiety, czułego na piękno mężczyzny, ojca martwiącego się o córkę, syna żegnającego się z umierającym tatą, odrzucanego przez rówieśników dziecka, świadomych swych obowiązków pracowników, nie potrafiącego pokierować swoim losem młodzieńca oraz człowieka, który pragnie, aby jego ukochany język esperanto kiedyś zjednoczył wszystkie narody.

To pisarstwo podejmujące problem wyobcowania. Postać narratora celowo jest tutaj kreowana na czynnego obserwatora opisywanych zdarzeń. Sprawia to wrażenie jakby żył on w środowisku, o którym opowiada. Amos Oz tymi opowiadaniami znów udowadnia, że jest wierny swym artystycznym założeniom. Od samych początków swej literackiej kariery deklarował, że prawdziwa literatura istnieje wokół każdego człowieka i wystarczy tylko umiejętnie obserwować, aby wydobyć jej bezcenne piękno. „Wśród swoich” to tom będący tego wielowymiarową i prawdziwie dojrzałą kulminacją.

Autor: Przemysław K.

Amos Oz „Wśród swoich”, przełożył: Leszek Kwiatkowski, Dom Wydawniczy REBIS, Poznań 2013, s. 152

Przyjaciel jest obcym, czyli podglądactwo jako sposób ma wyalienowanie

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *