Nieodczytanie nienapisanego

Pozycja „Teorie badań literackich” Zofii Mitosek to publikacja niepowtarzalna, wielopoziomowa, zbierająca w sobie szkice na temat dwudziestu najważniejszych teorii literatury. Opublikowana około trzydziestu lat temu doczekała się sześciu wznowień i sklasyfikowania jako „podręcznik akademicki”. Określenie to jednak jest bardzo mylące. W gruncie rzeczy jest to pozycja bardzo przydatna dla każdego, kto rozpatruje literaturę nie jako niepowiązany i schematyczny ciąg publikacji lecz siłą rzeczy długotrwały proces kształtowania się światopoglądu literackiego. Jedyną możliwą wadą (a może zaletą?) jest wyłącznie skrupulatność autorki, która chce zasygnalizować „wszystkie” kontynuacje opisywanych nurtów i tym samym czytelnik mniej zorientowany może się w tym pogubić, odnosząc równocześnie wrażenie, że napotkał na przestrzeń całkowicie nieuporządkowaną. Porządek chronologiczny pozwala zauważyć różnice i podobieństwa poszczególnych metodologii, co skutkuje ogólną orientacją w każdej z nich oraz zauważaniem korelacji (współzależności). Całość rozpoczyna się rozdziałami poświęconymi Platonowi i Arystotelesowi (autorowi m.in. „Poetyki”, której zasługi dla literaturoznawstwa wszystkich epok nie sposób przecenić), podejmujący problematykę estetyki mimesis, wiernego naśladowania rzeczywistości. Następnie badaczka skupia się na klasycyzmie francuskim, antypozytywizmie oraz tak zwanej metodzie filologiczno-historycznej. Na uwagę zasługują także szkice poświęcone teoriom Kanta, Taine’a, Ingardena, Freuda, Lukács’a oraz Bachtina. Według mnie jednak najciekawsze są rozdziały poruszające metodologie najbardziej popularne w ostatnim czasie: formalizm (ukierunkowany na badanie „literackości”, wewnętrznych cech tekstów), strukturalizm (dopatrujący się w utworach językowej nadorganizacji), semiotyka (doszukująca się znaczeń wykreowanych przez znak), marksizm (kreujący pogląd alienacji sztuki), intertekstualność (dla której każdy tekst jest nieskończonym „plagiatem”), hermeneutykę (skupioną wyłącznie na interpretacji samego tekstu, bez jakiegokolwiek ukierunkowania na konteksty), dekonstrukcjonizm (skupiający się wyłącznie na „linearnej” analizie tekstu) i genetyzm (skierowany w kierunku badania rękopisów). Te krótkie definicje, po przeczytaniu całej tej książki, wydają się jedynie enigmatycznymi sformułowaniami, zupełnie niewnikającymi w problematykę najważniejszych teorii. Publikacja ta jest więc ewenementem. Bardzo długo należałoby szukać, aby odnaleźć równie pełne (lecz siłą rzeczy skondensowane) przedstawienie tematyki potrzebnej każdemu czytelnikowi – interpretatorowi myślącemu o literaturze jako o obrazie pełnym wielu białych plam, oczekujących na zapełnienie kolejnym „niedoczytaniem”.

Autor: Przemysław K.

Zofia Mitosek „Teorie badań literackich”, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 2011, s. 480

Nieodczytanie nienapisanego

Statyczny portret chybotliwego wszechświata

„Epitafium dla Lucy” to jeden z najnowszych tomików poetyckich poetów wywodzących się z tak zwanego Pokolenia 68’, w którego skład wchodzi między innymi Adam Zagajewski, Stanisław Barańczak i Ryszard Krynicki. Pochodzący z Cieszyna Jerzy Kronhold uważany jest za współtwórcę Nowej Fali, gdyż to w jego rodzinnym mieście odbywały się zjazdy tej krakowskiej formacji. Tom ten opublikowany został jako piąta część niedawno powstałej Serii Poetyckiej „Zeszytów Literackich”, dzięki której mieliśmy już okazję poznać utwory Marcina Kurka (autora poematu „Oleander”, nagrodzonego nagrodą Kościelskich), Anny Piwkowskiej („Lustrzanka”) oraz Natalii de Barbaro („Ciemnia”). Książka ta została podzielona na dwie części: „Walc angielski” i „Stare pieczki”. Uderza w nim przede wszystkim wyważone ukierunkowanie na szczegół, dynamiczne wyszukiwanie konkretu w otaczającym poetę statycznym świecie, pozbawionym dynamizmu uczuć. Poezja ta uderza w najniższe tony, przedstawia katastrofalną wizję świata, w którym wszystko umiera a nic nie powstaje. Zwraca uwagę inspiracja codziennością, przedmiotami na które przeważnie się nie zważa: dzwon, torebka, płatek kwiatu, skakanka, liść. Dopiero z tej perspektywy Jerzy Kronhold dąży do zasugerowania tematów historiozoficznych, metafizycznych. Ukazywany przez niego w zawoalowany sposób podmiot liryczny charakteryzuje się konsekwentnym zagubieniem w rzeczywistości. Tylko pesymistyczne wyznania wprowadzają pewien status samookreślenia. W wierszach tych radość odnajdziemy jedynie w momentach, gdy autor wraca do czasów swojej młodości, pierwszych wzruszeń i dziecięcego odruchu miłości. W ludzkiej egzystencji dostrzega tylko pewność nadejścia śmierci, natomiast pozorne szczęście jest dla niego złudzeniem, wytworem imaginacji. Autor, koneser pospolitych oznak istnienia, czerpie garściami z dorobku polskiej tradycji literackiej, lecz jednocześnie jego twórczość głęboko osadzona jest mentalnie w kulturze europejskiej i amerykańskiej. Książka warta uwagi tym bardziej, że „poezja to zaproszenie do tańca”[1], jest uniwersalną próbą uniknięcia losu „starszej siostry”[2], która wszędzie się spóźniała, lecz na spotkanie ze śmiercią z pewnością zdążyła. Dzięki niej wielu może zdać sobie sprawę z prawdziwego przeznaczenia poezji, którą tworzą ludzie grający na tej samej scenie „teatru życia” a nie istoty z najwyższych partii Olimpu.

Autor: Przemysław K.

Jerzy Kronhold „Epitafium dla Lucy”, Fundacja Zeszytów Literackich, Warszawa 2012, s. 112


[1] s. 32

[2] s. 94

Statyczny portret chybotliwego wszechświata

Człowiek cierpiący każdą tkanką

ulica-mandelsztamaPozycja „Ulica Mandelsztama” jest pierwszym tomem wierszy Jarosława Marka Rymkiewicza opublikowanym w podziemiu w 1983 roku. Autor ten znany jest przede wszystkim z książki „Zachód słońca w Milanówku”, która została nagrodzona Literacką Nagrodą NIKE w 2003 roku. Popularny jest także jego cykl szkiców oscylujący wokół osoby i twórczości Adama Mickiewicza oraz dwóch powieści-encyklopedii o Bolesławie Leśmianie i Juliuszu Słowackim. Już sam zakres tematyczny tych publikacji może stać się zapowiedzią utworów zebranych w analizowanym tomie. Przede wszystkim uderza wybrana przez poetę klasyczna forma wiersza, jakby się wydawało całkowicie nieprzystająca do współczesnych prób zdominowania sztuki przez pozornie ulotne abstrakcje i impresje, których celem ma być porzucenie „Formy” na rzecz „Treści”, czyli przekazu pełnego i skazanego na złudną ludzką percepcję. Ponowna eksploracja symboli barokowo-romantycznych wymusza spojrzenie na podobne tematy w teraźniejszych kontekstach. Dowodem tego może być już pierwszy utwór „Mogiła Ordona” będący prawdopodobnie aluzją do znanego wszystkim wiersza „Reduta Ordona” autorstwa Mickiewicza. Następny – „Zbaraż 1979” – poddaje w wątpliwość ofiarę Polaków atakowanych przez oddział składający się z trzystu tysięcy Kozaków i Tatarów, która dzisiaj jest już całkowicie zapomniana (oczywiście pod względem duchowym, nie dokumentalistycznym) i „rozdzierana” przez „buldożery”, całkowicie nieczułe na nieznane nieszczęście. Kilka zamieszczonych tutaj tekstów wydaje się być próbą uświadomienia czytelnikowi, iż dzisiejsza Litwa zawiera w sobie pewien pierwiastek polskości, a ludzie tam mieszkający mogą czuć się urażeni z powodu mentalnego zanieczyszczenia „nadzieją ojczyzny”. Nie brak tu także utworów opartych na klasycznych motywach biblijnych. W wierszu „13 grudnia” zwraca uwagę czytelnika przyrównanie ojczyzny do ciała mającego „gwoździe w dłoniach”, które ma być symbolem konającego kraju, co oczywiście skutkuje asocjacjami z opisem męki Chrystusa. Interesująca i zarazem zadziwiająca jest również konfrontacja ulotnego losu człowieka, który jest bez wątpienia niepowtarzalną jednostką, z „wiecznymi zwierzętami” będącymi tylko kolejnymi (powtarzalnymi) neutralnymi wcieleniami swoich przodków. Tom bardzo spójny, ciekawy, pociągający i kontrowersyjny z powodu drastycznego ukierunkowywania przez autora swych liryków na tematy polityczne.

Autor: Przemysław K.

Jarosław Marek Rymkiewicz „Ulica Mandelsztama”, wydawnictwo Sic!, Warszawa 2012, s. 48

Człowiek cierpiący każdą tkanką

Makro i mikro spójnego świata

Pozycja „Mikrokosmos wiersza. Interpretacje poezji współczesnej” Piotra Michałowskiego wydaje się publikacją bardzo przełomową. Według konceptu autora fundamentem zawartych w niej rozważań nie są próby całościowego ujęcia dorobku ostatnich pokoleń twórców lecz liryczny konkret – cała uwaga badacza skupiła się na poszczególnych tekstach w celu skonstruowania ich spójnego „portretu”. Już w tym momencie warto zauważyć silnie widoczny dydaktyzm tej książki. Jej celem jest nauczenie hipotetycznego czytelnika sensualnego obcowania z tkanką lirycznego wyznania bez pośpiechu i z pełnym skupieniem.

Zostały tutaj omówione utwory Bolesława Leśmiana („Tęcza”), Ewy Lipskiej („Na szczęście”), Zbigniewa Herberta („Głos”, „Wyspa”), Heleny Raszki („Logiczny układ”), Mirona Białoszewskiego („Przejście 2”), Anny Piwkowskiej („Kolejka elektryczna”), Krzysztofa Kamila Baczyńskiego („*** [Gdy za powietrza zasłoną]”), Jerzego Ficowskiego („Kolejka”), Witolda Wirpszy („Purpurowy zbiór legend”), Czesława Miłosza („Piękna nieznajoma”, „Przepis”, „TO”), Wisławy Szymborskiej („Wypadek drogowy”), Bohdana Zadury („Zbuntowane komórki”), Jacka Podsiadły („Kadra na mecz z Francją została już powołana…”), Anny Frajlich („Elegia o kaflowym piecu”),  Ryszarda Krynickiego („Mój przyjaciel odcina się od świata”), Marcina Świetlickiego („M – w sierpniu”), Tadeusza Dąbrowskiego („Geologia”), Stanisława Barańczaka („Jakieś Ty”, „To, co jest wierszem nie do pomyślenia”), Edwarda Balcerzana („Poeta”) a więc twórców znanych, szanowanych i wielokrotnie interpretowanych. Tom ten wprowadza jednak tak zwaną „nową jakość” dzięki swojemu rozpatrywaniu „wszelkich” możliwych sensów.

Jak wiadomo do dnia dzisiejszego teoretycznie nie została radykalnie wyznaczona granica pomiędzy przypuszczeniami interpretacyjnymi (nadinterpretacją) a „właściwą” i „dobrą” analizą, pełnym zdekodowaniem znaczeń utworu. Z tego powodu, iż istnieje wiele teorii na ten temat niemożliwym jest ocenienie zawartych w analizowanym tomie szkiców. Warto jednakże zauważyć, że ich autor balansuje niekiedy pomiędzy dwiema, wymienionymi wcześniej, przestrzeniami; ociera się także o zbyt dalekosiężne ujmowanie przesłanek zawartych w wierszach. Jednak w gruncie rzeczy czytelnik niniejszego zbioru dostaje do rąk tom bardzo przydatny w niewątpliwie trudnej nauce analizy tekstów literackich, wspaniale zorganizowany pod względem tematycznym. Zebrane tutaj dwadzieścia trzy szkice podzielone zostały na odrębne działy oscylujące wokół tematu przyrody (poznania jej przez człowieka – czytelnika), miłości (prawdopodobnie najsilniejszego uczucia doprowadzającego wielokrotnie do śmierci), dojrzewania tożsamości ludzkiej, dojrzewania fizyczno-intelektualnego oraz „burzliwego” nurtu autotematycznego traktującego o roli, miejscu poety w świecie i istocie jego wytworów. Jako, że na każdą analizę poświęcono około dziesięć stronic widoczne jest oczywiste zaangażowanie interpretatora – każdy utwór analizowany jest z wielu perspektyw (pomagających w dotarciu do samego sedna) z zachowaniem i wykorzystaniem możliwych kontekstów, w szczególności filozoficznego, intertekstualnego, religijnego oraz historycznego.

Z nieznanych mi względów do niniejszego tomu został dodany artykuł pod tytułem „Między szkołą interpretacji a interpretacją w szkole”, który wraz z zamieszczonymi na końcu publikacji „Propozycjami do konspektów lekcji interpretacji” wskazuje na to, iż książka ta adresowana jest przede wszystkim do ludzi zajmujących się nauczaniem języka polskiego w szkołach co wydaje się pewnym nieporozumieniem. W eseju tym autor argumentuje, iż nadrzędnym celem edukacji polonistycznej jest opanowanie przez uczniów technik pełnego „czytania” tekstów kultury w późniejszym życiu, co nota bene wydaje się słuszne lecz całkowicie nieprzystające do rzeczywistości współczesnego polskiego szkolnictwa. Dziwne jest więc, że w swoim autorskim zbiorze interpretacji Piotr Michałowski zamieszcza dla nauczycieli gotowe plany lekcji w gruncie rzeczy z założenia odrzucających nietuzinkowe myślenie uczniów w pełni predestynowanych do wysnucia całkiem odmiennych tez niemieszczących się w programie.

Autor: Przemysław K.

Piotr Michałowski „Mikrokosmos wiersza. Interpretacje poezji współczesnej”,Oficyna Wydawnicza Impuls, Kraków 2012, s. 284

Makro i mikro spójnego świata